zaloguj się   |   załóż konto   |   mapa strony   |

Społeczne wytwarzanie przestrzeni w starożytnych miastach greckich

Omówienie spotkania | | | Bibliografia


Omówienie spotkania z 18 II 2005

Społeczne wytwarzanie przestrzeni w starożytnych miastach greckich

prelegent: Adam Gendźwiłł

Tematem spotkania koła był próbą połączenia "starego" z "nowym", co na samym początku stawiało przed jego uczestnikami pytanie, czy - a jeśli tak, to w jakim zakresie - do badań starożytności można wykorzystywać współczesne teorie z pogranicza humanistyki i nauk społecznych. Zarys takiej interdyscyplinarnej teorii wytwarzania przestrzeni przez społeczeństwo przedstawił prelegent jako punkt wyjścia do późniejszej dyskusji.

Absolutne podejście do przestrzeni (przestrzeń jako stała, punkt odniesienia, układ współrzędnych) było przez wiele lat barierą stawiającą opór humanistyce. Przestrzeń, nawet ta organizowana przez człowieka, była domeną nauk przyrodniczych. Koncepcja przestrzeni relacyjnej (zbioru elementów wraz z relacjami między nimi), która zaczęła funkcjonować w XIX w., bardzo szybko dała podstawy do tego, by badaniem ekumeny, przestrzeni egzystencji człowieka, zaczęła się zajmować socjologia (historię badań socjologicznych nad miastem i przestrzenią przedstawiają Jałowiecki i Szczepański, 2001), geografia społeczna i humanistyczna (por. Tuan, 1977, Lisowski, 2003, Jędrzejczak, 2003), a także semiotyka przestrzeni (por. Eco, 1968). Na przełomie lat 70. i 80. minionego stulecia Manuel Castells zbudował, a Bohdan Jałowiecki przeniósł na polski grunt, nawiązującą do neomarksizmu, koncepcję społecznego wytwarzania przestrzeni. Według niej (w uproszczeniu) fizyczna struktura przestrzeni (czyli de facto zagospodarowanie przestrzenne) jest wytworem struktury społecznej (Jałowiecki, 1988). Równolegle do tej teorii funkcjonuje przedstawione przez prelegenta, podejście semiotyczne (por. Jałowiecki, 1982, The man and the city..., 1995, Toporow, 2000). Zgodnie z nim, miasto można odczytywać jak tekst, którego znakom społecznie nadawane są znaczenia. Zadaniem badacza, który nie ma bezpośredniego kontaktu ze społecznością przypisującą pewnym miejscom w przestrzeni znaczenia - a tak jest w wypadku badaczy starożytności - jest więc właściwe odczytanie tych znaczeń. Odtworzenie zaś procesu semiozy, czyli nadawania znaczeń poszczególnym obiektom architektonicznym i ich układom, może być punktem wyjścia do badania mentalności społeczeństw-twórców takiej przestrzeni.

Starożytne miasta greckie doczekały się dość szczegółowych opracowań archeologicznych i urbanistycznych (por. Wąsowicz, 1982, różne prace z zakresu historii urbanistyki, m.in. Pevsner, 1979, Sawczuk, 1991), które opisują ich architekturę i zagospodarowanie przestrzenne. Z drugiej strony, w źródłach pisanych znaleźć można wzmianki o architekturze, funkcjach niektórych budowli czy opisy zagospodarowania przestrzennego konkretnych miast (por. Platon, Arystoteles). Pozwalają one wydobyć również "przestrzenną mentalność" Greków, ich preferencje percepcyjne, rekonstruować filozoficzne podstawy ich doktryn urbanistycznych, czym zajmowali się w swoich pracach m.in. Vidal-Naquet (2003) czy Vernant (1996).

Analiza źródeł pisanych (podczas prelekcji były to fragmenty Polityki Arystotelesa) i - razem z nimi - zrekonstruowanych planów zagospodarowania przestrzennego miast greckich pozwala stwierdzić, że planowanie przestrzenne było ściśle związane z planowaniem społeczno-politycznym. Sposób zagospodarowania przestrzeni fizycznej (segregacja przestrzenna grup ludności, kształtowanie się obszarów funkcjonalnych: dzielnic administracyjnych, handlowych, teatru, ale także zjawisko przeniesienia centrum miasta z akropolu na agorę) był świadomą realizacją założeń politycznych. Zaangażowanie społeczeństwa i jego instytucji w proces wytwarzania przestrzeni nabrało w miastach starożytnej Grecji niespotykanych przedtem rozmiarów. Można zatem twierdzić, że Grecy jako pierwsi nauczyli się operować "językiem miasta" do przekazywania - poza religijnymi - treści społecznych i politycznych.

W czasie prelekcji dyskutowany był także tzw. "mit Hippodamosa", uznawanego za twórcę planowania przestrzennego opartego o plan regularny i funkcjonalizację dzielnic.

Dyskusja, której większa część odbyła się już po zakończeniu godzinnego spotkania, poza Instytutem Historycznym, koncentrowała się wokół problematyki metodologicznej. Jej uczestników zajmowały dwie kwestie: po pierwsze - poszukiwania przykładów wykorzystania teorii społeczno-przestrzennych w badaniach nad starożytnością i po wtóre - weryfikacji stosowalności tych teorii w badaniach starożytniczych, zwłaszcza przy braku źródeł pisanych (tu uczestnicy doszli w zasadzie do consensusu, że koncepcje formułowane bez źródeł pisanych są szczególnie narażone na podważenie).

Prelegentowi nie udało się dotrzeć w polskiej literaturze do żadnych prac wykorzystujących teorie społeczno-przestrzenne do bezpośredniego badania antyku greckiego. Problematyka zagospodarowania przestrzennego i społecznego wytwarzania przestrzeni jest w badaniach nad starożytnością uwzględniana zwykle dopiero w opracowaniach syntetycznych, ma w nich jednak najczęściej charakter marginalny.

Przykład uwzględnienia teorii społeczno-przestrzennych w bezpośrednich badaniach nad starożytnością, co prawda - w odniesieniu do Rzymu, a nie starożytnej Grecji, podał uczestniczący w dyskusji Janek Łazicki (IH, IFK). Dotyczy on odbicia politycznego procesu powstania wczesnej republiki (na drodze "konserwartywnej rewolucji") w zagospodarowaniu przestrzennym Forum Romanum. Wnioskowanie z układu urbanistycznego pozwala uzupełnić skąpe dla tego okresu informacje z tekstów Festusa (Brown, 1967).
drukuj PDF